Równiny piekieł


Nie ukrywam, że chciałbym być pisarzem.
I za każdym razem kiedy czytam to pobożne życzenie ogarnia mnie lęk, że może się spełnić.
Nie wiem dlaczego nie dodaje: "bogatym" pisarzem".
Może lepiej sławnym?
Medytuje czy wolałbym pełnomorski jach czy widok oniemiałych z zachwytu erotomanek słowa, tej całej masy literackich groupies.
Aby wyrobić sobie nawyk pisania należy wstać rano i napisać coś miłego lub jakąś chwytliwą myśl, hak, którym zaczepimy statek naszych myśli.
Potem należy iść do łazienki, umyć zęby, jeśli się je posiada, obmyć twarz zimną wodą i napisać kolejne zdanie.
Zdania należy pisać szybko.
Po tym zdaniu ubieramy się.
W połowie ubierania piszemy kolejne zdanie.
Kończymy ubieranie i piszemy następne zdanie.
Jemy. W połowie piszemy zdanie, kończymy jeść, piszemy zdanie.
Bardzo proste.
Usiadłem do komputera i napisałem:
- Są poranki, kiedy widzę równiny piekieł.
I naprawdę je zobaczyłem.
Od tygodnia przyglądam się temu widokowi.
Zupełnie zapomniałem o pisaniu, jachcie i całej reszcie.

Komentarze

  1. Słyszałam, że kiedy się tak zapominasz, to wtedy powstają najciekawsze historie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś pisarzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłamstwo jest cenniejsze od prawdy. Z przyrodzoną człowiekowi uległością do ulegania złudzie przyjmujemy ją z najwyższą rozkoszą.

      Usuń
  3. Pisarzem , którego czytałabym!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

X DRUMS FUSION

Wystawa - scenka szósta ostatnia

Uwiedziony przez sztukę: cyfrową