poniedziałek, 20 lutego 2017

Droga do portretu


Niech pan ubierze to, co chce.
To co w sercu znajdzie wyraz w oczach, na twarzy, w "obrazie", który ja utrwalę. Nie ja - zrobi to aparat.
Natomiast relacja, ta krótka opowieść, o ile się pojawi, będzie naszą wspólną zasługą.
Mniej więcej w tak prymitywny sposób robię portrety.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz