środa, 8 lutego 2017

Klaudia


Przepowiednia z 1885 roku: "Przed niewieloma laty narodziła się nam maszyna, przynosząca zaszczyt epoce, co dnia zdumiewająca naszą myśl i trwożąca nasze oczy. Maszyna ta, nim upłynie stulecie, będzie pędzlem, paletą, farbami, zręcznością, nawykiem, cierpliwością, rzutem oka, dotknięciem, klajsterem, laserunkiem, "trikiem", modelunkiem, wykończeniem odtworzeniem. PRzed upływem stulecia nie będzie już tynkarzy, będą tylko architekci i malarze w pełnym sensie tego słowa. Niechaj nikt nie myśli, że dagerotyp zabija sztukę. Nie; on zabija dzieło żmudnej cierpliwości, skłąda zaś hołd dziełu myśli. Gdy dageroptyp, to olbrzymie dziecko, osiągnie wiek dojrzały, gdy rozwiną się wszystkie jego siły i moce, geniusz sztuki znienacka położy mu rękę na kołnierzu i krzyknie: "Jesteś mój! Teraz jesteś mój. Będziemy pracować razem". A.J Wiertz, (Euvres litteraires, Paris 1870, s. 309 Z artykułu La photographie, zamieszczonego po raz pierwszy w "La Nation", czerwiec 1855, i kończącego sięwzmianką o najnowszym wynalazku - powiększalniku fotograficznym, umożliwiającym druk zdjęć o wielkości naturalnej. "Tynkarze" to dla Wiertza "ci, którzy troszczą się tylko o część materialną, wierni odtwórcy".
--------------------------------------------------------------------------
Z wszystkich uniesień związanych z fotografią pozostała paradoksalnie jedna z nim niezwiązana. Fotografia jest odtwórcza. Z dziełem sztuki, z pędzlami, laserunkiem etc. ma związek czysto życzeniowy. Mimo swej częstej atrakcyjności i pewnego rodzaju "piękna" fotografia zawiera się w słowie "pstryk" i kompozycji od wieków kojarzonej głównie z magią liczb złotego podziału, która do mnie osobiście nie zawsze przemawia. Ani liczby ani fotografia wszak przemawiać nie potrafi. Fotografia jako pojedynczy kadr, nie tyle nie ma znaczenia co to znaczenie musi jej zostać nadane przez odbiorcę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz