Wkurwienie ZEN


Nie "planuje" więc łatwiej mi znosić to co mnie spotyka.
Gdybym zaplanował wycieczkę do Paryża, zarezerwował hotel, kupił przewodniki i mapy, wyobrażałbym sobie co mnie tam spotka i jak będę się tam czuł, co będę jadł i pił, co będę oglądał i gdzie chodził, zwiedzał, wtedy miałbym poważny problem, w wypadku kiedy misternie uknuty plan by się nie powiódł.
Miałbym powody do obwiniania siebie lub innych za to jak sprawy się mają.
Kilka godzin temu dostałem wypowiedzenie.
Nie żebym był niczym fantastyczna oaza spokoju, pierdolonym kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem lotosu na zajebistej tafli jeziora.
Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów.
Wkurwiłem się ale jakoś tak ZEN.
Gniecie mnie w dołku ale nie we łbie.
Oddech mam miarowy, myśli spokojne, nawet nie pojawiła się myśl o napiciu się.
W bydgoskiej wyborczej szukają fotografów.
Zadzwoniłem do dobrego znajomego, który sam jest fotoreporterem wyborczej i jest odpowiedzialny za nabór.
Potrzebowałbym auta, którego nie mam, 24 godzinnej mobilności, w razie jakby zapalił się śmietnik na dworcu mógłbym być wezwany do tego zdarzenia nawet i o pierwszej w nocy.
Wielka "wyborcza" nie zapewnia etatu, umowa o dzieło wchodzi w grę i zarobki między 1200-1500 zł.
I jakoś ten skandal nie wytrącił mnie z równowagi.
Z wielką ciekawością mam zamiar przyglądać się temu co mnie spotka.
Może uda się mi się przy okazji strzelić jakieś dobre zdjęcie.
Tak na pamiątkę, że istniałem.



Komentarze

  1. Ech...

    no rozumiem, że teraz zwalniają wszystkich przeszkadzających z drugiego sortu... ja pierdolę - przepraszam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

X DRUMS FUSION

Wystawa - scenka szósta ostatnia

Uwiedziony przez sztukę: cyfrową