Johny Gmatrix

Spotkałem go na coniedzielnej akcji Foods no Bombs.
Młodzi ludzie gotują i rozdają jedzenie bezdomnym w parku Witosa w Bydgoszczy.
Rozdają wszystkim co przyjdą.

- W domu mam zrobione mielonych na trzy dni a tu chociaż zjem warzywka, co nie? Warzywka są zdrowe.

Jeździ gdzie chce i żyje jak chce.
Wszędzie gdzie się pojawi ze swoją "twarzą", gitarą i poezją, krajobraz zmienia się na lepszy.
Nie potrzebuje pieniędzy aby się przemieszczać, jeść i spać.
Nie wiem jak to robi i on sam nie do końca wie.
Siedzieliśmy razem aż nie spaliliśmy całej paczki papierosów.
Johny Gmatrix - tak się przedstawił a ja nie pytałem o więcej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

X DRUMS FUSION

Wystawa - scenka szósta ostatnia

Uwiedziony przez sztukę: cyfrową